Obserwatorzy

czwartek, 16 maja 2013

Chouette Redesign



Nie wiem jakim cudem znalazłam ją, cudowną, idealną dla mnie kurtkę.. Zrobioną na zamówienie specjalnie przez projektanta Łukasza Waszkiewicza. Zajrzyjcie na jego stronę Chouette a zrozumiecie mnie! Kurtka jest ręcznie barwiona, specjalnie postrzępiona i bez ramion. Projektant dostosował się do podanych przeze mnie rozmiarów :) Następne na mojej liście będą postrzępione spodnie! Polecam wszystkim takie ubranka! Ps. Świetne ma też koszulki! 

I don`t know how I found her, wonderful, perfect jacket for me .. Made specially by designer Luke Waszkiewicz. Take a look at his website Chouette and you will understand me! The jacket is hand-dyed, especially frayed and without arms. The designer adapted to the given size :) I recommend to all the clothes! 

A teraz zobaczcie efekty sesji dzisiejszej:






Jacket * Chouette Łukasz Waszkiewicz
Leggins/Tights * Gatta
Studded Boots * Zara

HYPE HYPE HYPE
!!!

sobota, 11 maja 2013

With my friend Benia :)


Wczoraj  odwiedziła mnie przyjaciółka Benia. Dawno się nie widziałyśmy, więc pierwsze godziny zleciały na pogaduchach. Musiałyśmy nadrobić zaległości. Potem wyszłyśmy z Kubą na spacer, jednak pogoda spłatała nam figla i zaczął padać deszcz! A co my na to? My weszłyśmy po drodze do cukierni i kupiłyśmy po dwie gałki lodów :) :) Fajnie było wracać w deszczu powoli do domu z lodami w rękach. Tylko ludzie dziwnie patrzeli na nas. Chyba zazdrościli nam lodów... W domu czekał na nas już mój J, lekko zdziwiony. Nawet nie wiedziałam, że to już pora jego powrotu do domu. Potem siedziałyśmy sobie na tarasie na naszej nowej sztucznej trawie i wyobrażałyśmy sobie, że jesteśmy w jakimś egzotycznym miejscu. Słychać było deszcz uderzający o kafelki, ale dla nas to był jak szum wodospadu :) The End

Yesterday was my friend Benia. We didn`t see for long time so we had to catch up. Then we went for a walk, but it started to rain! And what do we do? We went into the road to the bakery and bought a two scoops of ice cream :) :) It was nice to come back slowly to the house in the rain with ice cream in hand. Only people looked at us strangely. Probably jealous of our ice cream ... At home waiting for us already my Jack, slightly puzzled. I didn`t even know that it was time for his return home. Then we sat on the terrace of our new artificial grass and imagined that we were in an exotic destination. We could hear the rain hitting the tiles, but for us it was like the sound of the waterfall :) The End



Poniżej zdjęcia jeszcze z majówki w topie z Sinsay z trupkami, a kolejne fotki są w mojej nowej cudownej asymetrycznej spódnicy z H&M. Zakochałam się w tym kolorze i materiale. 

Top * Sinsay

A tu spódnica H&M:



What I am wearing?
Skirt * H&M
Top * New Yorker
Snickers * Converse 

sobota, 4 maja 2013

Long Weekend



Weekend majowy był cudowny. Świeże powietrze, z dala od domu, las, jeziorko. Poniżej obiecane fotki, na których mam ubraną sukienkę z Sinsay. Można ją nosić samą lub zestawioną z legginsami jak widać na zdjęciach :)

The long weekend was wonderful. Fresh air, away from home, forest, lake. Below promised photos, which I was wearing a dress with Sinsay. Dress can be worn alone or combined with leggings as you can see in the pictures :)






Dress/Skull Ring`n`Bracelet * Sinsay




The End

piątek, 26 kwietnia 2013

Sinsay :)



Witajcie! Jutro wyjeżdżamy na majówkę do Szczecinka, więc wszystko robię na wariata! W środę wpadłam na otwarcie sklepu Sinsay w Gdańsku. Tłok, tłum, chaos. Nie zdziwiło mnie to, gdyż na Facebooku swoją obecność potwierdziło ponad 200 osób. Mimo tego i tak udało mi się kupić parę rzeczy. Oczywiście w kolorze czarnym, inne jakoś nie przypadły mi do gustu... Moje łupy pokażę Wam w przyszłym poście :) Znam firmę Lpp, kiedyś przez parę lat pracowałam w magazynie Reserved i Exotic (jest spoko). Ciuszki Sinsay są bardzo tanie, więc nie można wymagać od nich wysokiej jakości. 
Parę zdjęć z otwarcia poniżej.

w kolejce do kasy:


moje zdobycze:



i oczywiście fotki z automatu:


Do zobaczenia po majówce!





sobota, 20 kwietnia 2013

Ed`s debut



Ostatnio byłam na koncercie znajomego Pete Truechella w Best Pubie, który poprzedzony był debiutem solowym Eda z Clockwise. O występie Eda mogę powiedzieć tylko tyle, że był to bardzo dobry występ :) Wyszedł, dał czadu i zszedł :P Pomiędzy kawałkami Edi jak zwykle żartował w swój nonszalancki sposób. Poniżej zdjęcie jak gra i śpiewa. Z góry przepraszam za jakość, ale zdjęcie wykonane jest aparatem z telefonu.

Recently I was at a concert Pete Truechell in Best Pub. As a support to him there was Ed from Clockwise. I can only say that Ed's performance was very successful. Between the pieces as usual, Ed was joking in his nonchalant way. Below is a picture of Ed. I apologize in advance for the quality, but the picture is taken with a camera phone.



a teraz taka mała sesyjka :) wioooosna!






T-shirt * New Yorker
Vest * Zara
Treggins * Zara
Boots * Czas na buty

Hej! Hype me!!!!

środa, 10 kwietnia 2013

Wind of Change

Zmiany, zmiany, zmiany na moim blogu! Przede wszystkim parę dni temu wprowadziłam nową faviconę w kształcie gitarki. Nie mogłoby to być nic innego! Następnie zmieniłam szablon - czyli zdjęcie w nagłówku bloga. Z czego najbardziej się cieszę to, że umieściłam playlistę, która odtwarza się, gdy włączacie mojego bloga. Ta piosenka, która leci zaraz jak wejdziecie do mnie to Salome - skomponowana i w całości zagrana na wszystkim instrumentach i zaśpiewana przez mojego męża Gruchę :) Jedynie tekst został napisany przez naszą wspólną znajomą Magdiablicę :) Kolejnym utworem, który umieściłam na playliście jest Shame zespołu Clockwise, w którym Grucha również gra, natomiast śpiewa w nim mój brat Edi :) Dalej mamy koncertową wersję Alone oraz Piece of Dirt (celowo wybrałam takie lightowe numery) a na samym końcu cover PJ - Black w wykonaniu Clocka :) Jak Wam się podoba nowy wygląd? Miłego słuchania. I pamiętajcie - jeśli chcielibyście zmienić faviconę lub umieścić playlistę na swoim blogu to chętnie Wam podpowiem jak to zrobić. 

I introduced some changes to the blog, such as a favicon, template and play music when you turn on my blog. This song, which goes as soon as you come to me, Salome - composed and in total played and sung by my husband :) Only the text was written by our common friend Magdiablica :) Another song that I put on the playlist is Shame - Clockwise team, which Grucha games, but it sings by my brother Edi :) Next we have the concert version of Alone and Piece of Dirt (deliberately chose the light numbers) and in the end Pearl Jam cover performed by Clock :) How do you like it?

A tu taki mały żarcik:

0x750x3000profilki.blogspot.com



no i sesja wiosenna (czyżby?)









Parka * Zara
Tights * New Look
Black Studded Boots * StyloweButy.pl
Shirt * New Look
Skirt * Cheroke
Beanie * H&M

sobota, 6 kwietnia 2013

What the ,,fuck''???


Jakiś czas temu kupiłam koszulkę kolejnych młodych zdolnych zgrabnie nazwanych SHAMELESS.. Koszulka ma napis ,,whatfuckingever''. Wiem wiem, znowu z ,,fuck''. Cóż mogę powiedzieć. Może to, że zakupiłam już kolejną koszulkę z napisem Fuck, tym razem czarną, ale o tym będzie w następnym poście. Jakoś mnie te fucki przyciągają. A z drugiej strony czy to nie dziwne, że młodzi projektanci tworzą teraz koszulki właśnie z takimi napisami, zwłaszcza wysyp tego jest na portalu SHOWROOM. Tak jakby pojawienie się na ubraniach kontrowersyjnych napisów jak fuck, bitch, kill you dawało gwarancje sukcesu i przede wszystkim sprzedaży. Nie wiem czy o to w tym całym projektowaniu ma chodzić, ale najwyraźniej jest na to popyt. Skoro o SHOWROOM mowa to muszę przyznać, że bardzo podobają mi się oversizowe dresowe szare bluzy.  O takie: 




Some time ago I bought a shirt the next young talented aptly named SHAMELESS .. T-shirt bearing the inscription, whatfuckingever''. I know, I know, again with the,, fuck''. What can I say. Maybe that already bought another shirt that says Fuck this time the black, but this will be in the next post. Somehow these ,,fuck'' attracted me. On the other hand if it isn`t strange that the young designers now create t-shirts just with the subtitle, especially a rash that is on the site SHOWROOM. It`s like the appearance of the controversial title gave guarantees of success and sales above all. 

Poniżej sesja poprzedzona gifem - wreszcie nauczyłam się go robić!0x750x3000profilki.blogspot.com








Jeans * Cheap Monday
,,Whatfuckingever'' T-shirt * Look at me now
Cardigan * New Look
Martens * NN (Allegro)